Co to jest duplicate content i czy przeszkadza w SEO

Duplicate content, czyli powielona treść na stronie (czy nawet poza nią), to temat w SEO stary jak samo Google. Czasem może nam w SEO narobić sporo szkód, ale generalnie znamy równie dużo metod radzenia sobie z tym tematem. Zapraszam do odcinka. Poniżej znajdziesz transkrypcję pierwszych 5 minut materiału.

  • Czas trwania wstępu odcinka: 5:14 minut
  • Czas trwania całego odcinka: 28:48 minut

Link do całego odcinka (dla osób zapisanych): Duplicate content



Dzień Dobry, wita Was papaSEO i dziś porozmawiamy o pewnym problemie, który można subiektywnie ocenić, że jest jednym z najbardziej widocznych w całej sieci internetowej. Raventools zrobiło kiedyś badanie na próbce 900 tyś stron i wyszło że problem ten występuje aż na niemal 30% stron w Internecie. Oczy mowa? Mowa oczywiście o powielaniu treści czyli zjawisku zwanym – duplicate content. 

Czym jest duplicate content? Definicja tak naprawdę jest absolutnie banalna. Lecz przyczyny są już z reguły bardzo złożonym zagadnieniem. To sytuacja w której całość, lub bardzo duża część treści z jednej strony internetowej jest dostępna pod więcej niż jednym adresem internetowym.

Najczęściej nawet nie wiemy, że w serwisie powstają nam duplikaty treści.

I czasem to zjawisko powstaje całkowicie nieświadomie w wyniku błędów technicznych na stronie a czasem jest działaniem całkowicie intencjonalnym. Mówiąc wprost, ludzie – mówiąc bardzo łagodnie – czasem “pożyczają” sobie treść z innych stron. Czasem robią to zgodnie z prawem i za zgodą autora a czasem nie i wtedy to już jest kradzież, lecz w obu przypadkach i zazwyczaj ze szkodą dla SEO. 

Czy duplicate content musi być zawsze złym zjawiskiem? No więc co do zasady z punktu widzenia socjologii czy logiki wcale nie musi, bo przykładowo gdy producent jakiegoś dzieła np. Innowacyjnej żarówki LED wystawia ten produkt do sprzedaży z oficjalnym opisem parametrów, cech, zastosowania, sposobu używania, własnym przekazem marketingowym i udostępnia do sprzedaży to innym podmiotom, to po pierwsze ma prawo żądać aby ta sprzedaż odbywała się w otoczeniu tej treści, którą sam stworzył i jest to moralnie uzasadnione.

Stworzenie unikalnej treści, czasem jest po prostu bardzo trudne lub wręcz niemożliwe.

Po drugie nawet bez takiego oczekiwania ze strony producenta, czasem po prostu jest trudno napisać coś nowego do oficjalnej broszury. Nie wymyślimy na nowo parametrów urządzenia.

Można oczywiście polać trochę wody, dodając do opisu, nasze subiektywne techniki zastosowania, czy aranżacji produktu w przestrzeni, ale też trzeba wziąć pod uwagę że takie aranżacje i wymyślanie nowych historii, kosztują pieniądze. Wiele produktów nie jest obliczanych na ogromną sprzedaż i doliczając do tego niską marżę, sprzedawca nie ma po prostu zbyt wielkiego pola do inwestycji w unikalny treści odkrywające produkt na nowo. 

Więc można powiedzieć że społecznie, o ile to nie łamie prawa oczywiście, powielanie treści, jest uzasadnione i dopuszczalne. Ale czy jest tak z punktu widzenia SEO? No i tu są pewne schody. Tak, są przypadki, że większość sprzedawców oferuje produkt w otoczeniu jednego spójnego opisu i to – co tu dużo mówić – działa.

W niektórych sytuacjach powielona treść, ma niewielki wpływ na ranking naszego serwisu.

Szczególnie takie zjawisko jest widoczne wtedy, gdy większość dużych i średnich podmiotów ma taki sam opis. Algorytm Google nie ma wtedy dużego pola do wyboru i akceptuje taki stan rzeczy a ranking jest budowany wtedy na bazie innych czynników. 

I szczerze mówiąc takich przypadków jest kilka, gdzie podmioty w Internecie konkurują niemal identyczną treścią i często nawet z powodzeniem. Oprócz wspomnianych sklepów, są to często media które często powielają te same informacje prasowe.

Są to też np. serwisy medyczne, które siłą rzeczy nie mogą przerabiać np. ulotek leków, są to przeróżne serwisy bazujące na ogólnodostępnych danych jak KRS CEIDG, których danych przecież nie mogą przerobić. Finalnie są to działania w obrębie Google News, które daje dość spore pole do popisu dla zduplikowanych treści. Arsenał jest całkiem więc spory 🙂

Copyright © 2020 papaseo.com